Wziąć krzyż na ramiona

krzyż

Swoje zapiski zeszłoroczne zakończyłam na Abramie, tęczy, przyjaźni z Bogiem.

Dzisiaj wracam z nowymi doświadczeniami.

Jest okres wielkiego postu, w kościele mowa o nawróceniu, krzyżach, cierpieniach.

A jak to było z drogą krzyżową Abrama? Przypomnijmy sobie historię, która do dzisiaj niesamowicie mnie zaskakuje.

Według Pism, Abram miał 75 lat, kiedy usłyszał głos Boga. Miał małżonkę, też już w podeszłym wieku. I nagle objawił mu się Bóg. I Bóg obiecał mu potomka (por. Rdz 12,2).  Miał nie uwierzyć? A co miał do stracenia???

Bóg kazał Abramowi zostawić wszystko i iść do ziemi obiecanej. Abram zostawił wszystko, możemy się tylko domyślić, że ciężko było mu się zebrać, bo młody nie był, ale w swojej społeczności niekoniecznie mu się dobrze żyło. Przecież nie miał potomstwa, a to wówczas było uznawane raczej za negatywne zjawisko. Z drugiej strony, gdyby nagle tego potomka powiła mu małżonka, może też byłoby to podejrzane? Jak to?  W tym wieku???

Abram idzie więc do Ziemi Kanaan, potem dalej, do Egiptu.

I tutaj mamy rolę drugoplanową żony, która zostaje sprzedana przez własnego męża (czyt. poprzedni wpis).

Czy Saraj chciała pójść do Faraona? Czy głód Abrama był tak wielki, że musiał postąpić w taki sposób? A może to jego droga krzyżowa. Jej droga krzyżowa. Może takie czyny wpisane są w Boży plan? Patrząc z punktu widzenia rozsądnego człowieka, uczynek ten kasuje automatycznie Abrama jako bohatera. Choć przecież on jest wybrankiem Boga.

Na Faraona spadają plagi. Bóg je zsyła, choć moim zdaniem, słuszniej byłoby te plagi rzucić na Abrama. W każdym bądź razie, Faraon, przestraszony, oddaje żonę Abramowi (por. Rdz 12, 19). I tak Saraj znowu jest ze swym mężem bohaterem.

 

Dziwna historia.

Bohaterowie Pisma Świętego, robią, co im każe głos, może sumienie, może umysł??? Na to godzą się role drugoplanowe – biedne żony, porzucone dzieci. Bóg wybiera sobie kogoś na bohatera, ktoś inny jest ofiarą, by po czasie znowu wznieść się do roli, przynajmniej drugoplanowej. Saraj bowiem, w następnym wpisie odgrywa kluczową rolę.

Boży plan jest niesamowity. Jakkolwiek słowo „niesamowity” kojarzy się pozytywnie, chciałabym zaznaczyć, że niektóre plany Boskie są niezrozumiałe dla mnie, jak pewnie dla większości ludzi.

Bierzmy krzyż i idźmy. Droga jest dziwna, czasem zaskakująco bolesna, czasem jesteśmy bohaterem głównym w swoim życiu, czasem jakby odgrywamy rolę drugoplanową. Jedno jest pewne: gdy się zatrzymamy, umrzemy. Tyle wstęp do wpisów w Wielkim Poście 2016.

MILKA KOJARZY SIĘ Z CZEKOLADĄ, A ABRAM SŁYSZY GŁOS

Krótko o pierwszym wpisie w Dziejach Patriarchów. Jednym z potomków Sema był Terach, zaś potomkiem Teracha – Nach. Jego żoną była Milka. Tyle mnie zaciekawiło na początku, niewiele, ale zawsze coś. Potem znowu wspomniano słówko Kanaan, co ważne, może ono pochodzić od słowa „Kn”, co oznaczało poniżyć, upokorzyć. I tak doszliśmy do pierwszego patriarchy, ABRAMA. Z ciekawostek, słowo ABRAM w… Read more →

MIESZANKA DZIWNYCH IMION I BABEL WIEŻA

Potomkowie Noego, to całe mnóstwo imion, trudnych do  zapamiętania [por. Rdz 10,1]. Ciekawostką może być tutaj jeden z potomków Chama – Kusz, a raczej jego syn Nimrod. Nimrod był pierwszym mocarzem na ziemi oraz najsławniejszym myśliwym. Stąd podobno przysłowie: „Dzielny jak Nimrod”. Tak czy inaczej, było ich wiele, mieszkali w różnych krainach, ale – o dziwo – mówili w jednym… Read more →

JESTEŚMY POTOMKAMI PRZEKLĘTEGO KANAANA

PO TAK DŁUGIEJ PRZERWIE W PISANIU WRACAM Z NOWYMI SIŁAMI. PRACA ZAJMUJE 90% MOJEGO ŻYCIA. PRACUJĘ I CZY MAM SWÓJ BIZNES, CZY JESTEM NA ETACIE,  JESTEM SŁUGĄ SWOICH BRACI. CZY TO ZNACZY, ŻE JESTEM POTOMKIEM PRZEKLĘTEGO KANAANA? NOE, BO NA NIM SKOŃCZYŁAM POPRZEDNIE ZAPISKI, MIAŁ TRZECH SYNÓW: SEM-A, CHAM-A, I JAFETA [ POR. RDZ 9,18]. DLACZEGO CHAM BYŁ CHAMEM? OTÓŻ… Read more →